Wdrożenia AI
Jak znaleźć klientów na strony WWW i wizytówki Google w 2 minuty
Kto robi strony internetowe albo prowadzi wizytówki Google dla firm, wie, że najdroższa część tej pracy nie jest widoczna na fakturze. To szukanie, komu w ogóle ją zaproponować. Ręczne sprawdzenie jednej firmy zajmowało mi 20–25 minut. Dziś robię to w minutę, dwie. W filmie poniżej pokazuję, jak, na żywym przykładzie biur rachunkowych w Krakowie.
Gdzie znika czas przy szukaniu klientów na strony
Sama decyzja „dzwonię do tej firmy albo nie” wymaga kilku osobnych kroków. Trzeba znaleźć firmę z danej branży i miasta, sprawdzić, czy ma stronę, a jeśli ma, czy ta strona w ogóle działa. Potem osobno wizytówka Google: czy jest, czy ma zdjęcia, czy właściciel odpowiada na opinie. Na koniec trzeba zanotować, co jest do poprawy, żeby rozmowa nie zaczynała się od ogólników.
Każdy z tych kroków jest krótki. Razem, przy jednej firmie, dawały u mnie wspomniane 20–25 minut. To nie jest praca, za którą klient zapłaci. To praca, która musi się wydarzyć, zanim w ogóle pojawi się ktoś, kto mógłby zapłacić.
Policzmy to na liczbach
Załóżmy, że chcesz w tygodniu przejrzeć 20 firm, żeby mieć z kim porozmawiać. Rachunek przy ręcznym sprawdzaniu:
- 20 firm × 20 minut = 400 minut, czyli około 6 godzin 40 minut,
- 20 firm × 25 minut = 500 minut, czyli około 8 godzin 20 minut.
To mniej więcej jeden pełny dzień pracy tygodniowo, zanim wykonasz pierwszy telefon. Przy 1–2 minutach na firmę te same 20 firm to 20–40 minut. Różnica to nie jest „trochę szybciej”, tylko odzyskany dzień, który możesz przeznaczyć na rozmowy i realizację.
Jeśli chcesz podstawić własne liczby, zrobisz to w kalkulatorze kosztu pracy powtarzalnej. Metodę liczenia opisałem szerzej we wpisie Jak policzyć koszt pracy powtarzalnej.
Jak to wygląda w praktyce: przykład z filmu
1. Logowanie i panel
Do czystaoferta.pl logujesz się kontem Google albo zakładasz zwykłe konto. Nie ma nic do instalowania, to aplikacja w przeglądarce. Po zalogowaniu widzisz prosty panel, a do szukania firm przechodzisz jednym kliknięciem w „Znajdź firmy”.
2. Branża i miasto
Wyszukiwarka działa tak, jak znasz ją z innych programów. Branżę wpisujesz ręcznie albo wybierasz z listy, do tego miasto. W filmie wziąłem biura rachunkowe w Krakowie i ograniczyłem wynik do 5 firm, żeby było czytelnie. Jednorazowo możesz pobrać do 20.
3. Prawdziwe firmy, bez wpisów sponsorowanych
Wyniki to realne firmy z publicznie dostępnych źródeł, w większości z CEIDG. Nie ma wśród nich reklam ani pozycji opłaconych. Zdarzają się też firmy założone dzień wcześniej. Taka firma najpewniej nie ma jeszcze ani strony, ani wizytówki, więc to naturalny kandydat do rozmowy.
4. Wstępna ocena i lista leadów
Przy każdej firmie widzisz wstępną ocenę: czy ma stronę, w jakim stanie jest wizytówka. W przykładzie z filmu biuro rachunkowe miało stronę, ale zaniedbaną wizytówkę Google. To konkretny punkt zaczepienia do pierwszej rozmowy. Wybrane firmy dodajesz do leadów. Te, które już tam są, nie pojawią się przy kolejnym wyszukiwaniu, więc za każdym razem dostajesz nowe nazwy, a nie te same w kółko.
5. Samouczek
W aplikacji jest samouczek, który po najechaniu myszką podpowiada, co robi dana opcja. Ja mam go wyłączony, bo znam narzędzie od podszewki. Na start warto go włączyć.
Gdzie to nie działa
Na tym kanale i blogu zawsze mówię też, czego narzędzie nie zrobi. Tutaj są cztery rzeczy, o których warto wiedzieć przed startem:
- Ocena jest wstępna, nie ostateczna. W filmie widać to na żywo: wśród wyników trafiła się firma, w której wszystko wyglądało poprawnie. Maszyna zawęża listę, ale decyzję, czy dzwonić, nadal podejmujesz Ty.
- Nie zadzwoni za Ciebie. Narzędzie skraca szukanie i sprawdzanie. Rozmowa, relacja i sprzedaż zostają po Twojej stronie. Tego nie da się uczciwie zautomatyzować.
- Świeże firmy to mało danych. Firma sprzed tygodnia nie ma opinii ani historii w sieci. To dobry lead na „zróbmy Wam stronę od zera”, ale słabszy na rozmowę o poprawie tego, co już mają.
- Nie zastąpi znajomości branży klienta. Wskaże, że wizytówka jest zaniedbana. Nie powie, co akurat w tej branży przekonuje klientów. To wiedza, którą wnosisz Ty.
Ile to kosztuje
Czas wdrożenia to w praktyce jedno logowanie. Nie trzeba niczego konfigurować ani integrować z innymi systemami. Warto sprawdzić na własnej branży i własnym mieście, czy u Ciebie te liczby wyglądają podobnie. Aktualny cennik znajdziesz na czystaoferta.pl.
Koszt, którego nie widać w cenniku, to Twój czas na ocenę wyników. Przy 20 firmach to kilka minut przeglądania listy, a nie kilka godzin sprawdzania każdej osobno.
Co dalej w serii
Ten film to pierwsza część. W drugiej pokazuję, jak zrobić audyt strony i wizytówki Google przed pierwszym telefonem. W trzeciej pokazuję ofertę PDF pod własną marką i powiadomienie, gdy klient ją otworzy, a w czwartej hook do rozmowy i zimny telefon bez stresu. Najlepiej zasubskrybować kanał, żeby ich nie przegapić.
Jeśli nie prowadzisz agencji, ale masz w firmie podobny, powtarzalny proces, który zjada godziny, napisz do mnie. Najpierw liczymy, ile naprawdę kosztuje, a dopiero potem decydujemy, czy warto go automatyzować. Podejście, w którym wiesz, co i jak działa, opisałem we wpisie Automatyzacja bez czarnych skrzynek.